Nie
podoba mi się ten tytuł. Bardzo niepatriotycznie pisać tak o swoim mieście. Ale
co ja mam zrobić, skoro tu się urodziłem, tu jestem radnym, a nie mam
praktycznie żadnego wpływu na losy Jeleniej Góry. Inne gminy się rozwijają, ściągają
inwestorów, dbają o swoich mieszkańców, a nasze władze zasypiają gruszki w
popiele. Oto przykład. Służby pana Prezydenta Józefa Kusiaka przygotowały
projekt nowelizacji uchwały w sprawie zasad usytuowania miejsc sprzedaży i
podawania napojów alkoholowych oraz ustalenia liczby punktów sprzedaży napojów
zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa), przeznaczonych do
spożycia poza miejscem sprzedaży jak i w miejscu sprzedaży /…/. Generalnie
intencją autorów projektu jest ograniczenie limitu punktów sprzedaży alkoholu
do minimum wyznaczonego przez ustawodawcę. W praktyce oznacza to tworzenie
oligopolu, gdzie działa niewielu dużych oferentów i wielu małych nabywców.
Takie reguły można wprowadzać w krajach wysoko rozwiniętych, tam gdzie
bezrobocie jest małe, a ci, którzy nie pracują mają zagwarantowane świadczenia
socjalne. W naszym kraju/mieście jedynym słusznym ekonomicznie rozwiązaniem i
szansą dla mieszkańców jest rozwijanie rynku polipolu, gdzie działa wielu
małych oferentów i wielu małych nabywców. Gdzie nie ma barier wejścia i wyjścia
z rynku. Faworyzowanie tylko dużych i już istniejących podmiotów jest sprzeczne
z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów. Nie przekonują mnie tłumaczenia
pani naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego Elżbiety Kopeckiej-Malary, że zbyt
duże nasycenie i rozdrobnienie „sklepów monopolowych” powoduje to, że
przedsiębiorcy kombinują i po roku koncesje scedowują na członków rodziny lub
znajomych. A ileż oni mogą na tym zarobić? Ja miałem budkę z piwem i wiem jaki
to lekki chleb. Miał kolega Krzysiek N. obok knajpę w „śmietniku” i musiał
zamknąć. Panu Piotrowi Ł. na ul. Groszowej Urząd narzucił stawkę czynszu jak
dla lokali handlowych zamiast niższą, obowiązującą przedsiębiorców prowadzących
działalność gastronomiczną, bo też trzeba go wykończyć. Mój kuzyn Paweł N. zostawił
hangar na ul. Wiejskiej i wyjechał z całą rodziną do Irlandii, bo tu mu nie
pozwolili robić interesu. To bezczelność posądzać podatników o oszustwo; to
arogancja władzy. To urzędnicy oszukuję, ograniczają koncesje – zezwolenia na
handel alkoholem, to skrajny i najświeższy przykład, ale podobnie jest z
koncesjami na taksówki, pozwoleniami na budowę itp. To jest furtka do spekulacji
i korupcji dla urzędników. Najlepiej skomplikować przepisy i stosować uznaniowość.
Bo oni tylko muszą mieć pracę, jakby był wolny rynek, to poszliby na bruk. Nie
przekonują mnie tłumaczenia, że to nie przyzwoite, amoralne. A niech handlują i
chleją wszyscy. Powinniśmy być zadowoleni, każdy zarabia. Policjanci, Straż Miejska
– zarabiają na mandatach, na izbach wytrzeźwień. Pogotowie, szpitale mają pracę.
Psycholodzy, terapeuci i schroniska dla bezdomnych. Komisy, lombardy i komornicy.
Skupy złomu, huty i papiernie. MPGK, gipsownie i zakłady pogrzebowe. Browary,
gorzelnie i rozlewnie. Miasto na koncesjach i urzędy skarbowe. Media, bo mają o
czym pisać. Jest ruch w interesie, same korzyści. Co nam po Mc Donaldach,
hipermarketach poza estetyką? Jaką mamy gwarancję, że tam wydany publiczny
pieniądz będzie krążył w lokalnym obiegu? Pomijam już, że zatrudnione tam
dziewczyny, zapocone uwijają się w ukropie za marne grosze i na pewno nie
stymuluje to naszego rozwoju. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że picie i
handel alkoholem to nie humanitarne, że to bulwersuje opinię publiczną.
Dlaczego Rada Miejska Jeleniej Góry nie podejmie uchwały – apel do władz
państwowych o wycofanie wojsk polskich z Iraku? Interes na alkoholu jest brudniejszy
od interesu bronią i ropą? Handel alkoholu jest gorszy od handlu śmiercią?
Miasto jest kompletnie nieprzyjazne swoim mieszkańcom. Poprzez takie właśnie
decyzje wygania się tubylców do Irlandii i doprowadza pomału do katastrofy
demograficznej w naszym mieście. Tam ponoć firmę można otworzyć w ciągu 48
godzin wypełniając prosty druczek na poczcie, a u nas. Tolerancja dla gejów i
lesbijek, ale zero tolerancji dla pracy! Rada Miejska Jeleniej Góry swoją
demokratyczną większością zajmuje się uchwalaniem zmian nazewnictwa ulic i
psimi odchodami. Zasłużony pracownik Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
– radny SLD Stanisław Konat uprawia lobbing wnioskując o nadanie JSM
zasłużonego dla miasta Jeleniej Góry, czy to nie absurd? Promować
przedsiębiorstwo, które drenuje mieszkańców z ich ostatnich pieniędzy?
Wychodząc z tego założenia należałoby Celwiskozę pośmiertnie uhonorować –
dłużej działała i więcej emerytów wykształciła. Albo to. Cztery miesiące temu,
Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk stwierdził nieważność 18 paragrafów
oraz wszystkich załączników uchwały Rady Miejskiej Jeleniej Góry w sprawie
regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie miasta Jelenia
Góra. Zastępca Prezydenta Józef Sarzyński mówi, że wszystko jest w porządku –
WODNIK zdjął logo z wniosków i zawiera umowy na poprawionych przez siebie formularzach.
Moim zdaniem robi to nielegalnie. Prezes Stanisław Dziedzic przekracza swoje
uprawnienia, albowiem Wojewoda nie zmienił uchwały i nie pouczył, co należy
zrobić, tylko unieważnił większość regulaminu, a tylko rada gminy jest władna
uchwalić taki kompleksowy regulamin To tak jakby odkręcić dwa koła w samochodzie
i powiedzieć, że auto może jechać dalej. Myślę, że Zastępca Prezydenta Józef
Sarzyński powinien iść w ślady kolegi Bogusława Gałki i podać się do dymisji,
lub przejść na zasłużoną emeryturę. Niektórzy bezduszni decydenci mają po kilka
etatów, a bezrobotnych śmieją nazywać nieudacznikami.
Wkrótce
wybory samorządowe. Większość mieszkańców albo wyjechała, albo została
dostatecznie zniechęcona do wyborów. Pójdą na pewno głosować urzędnicy. Pójdą
wiadomo na kogo. Na gwaranta status quo. Inni zastosują się do wskazówek
dyspozycyjnych żurnalistów. Jeżeli ludzie się nie obudzą, to powiem bez
pruderii – Pipidówka będzie coraz większa. Nie zmieni tego Aquapark. Jak można
być takimi egoistami? Jak można tak nienawidzić ludzi?
Grzegorz
Niedźwiecki